Adam Zegadło – rzeźbiarz

Piasek Wielki | 25 km na północny-wschód od Kielc
tekst autorstwa Piotra Gana | 1965
rzeźba Adama Zegadły | 1964 rok | fot. Piotr Gan | Sygn. Arch. PME N. 3104/9
 

Rzeźbiarstwo na Kielecczyźnie występuje niejako zjawisko odosobnione i stosunkowo rzadkie. Jest to potwierdzeniem faktu, że rzeźbienie światków było tu najczęściej traktowane przez samych rzeźbiarzy jako zewnętrzna potrzeba wyżycia się i dążenie do zmaterializowania przeżywanych wizji. Nie było to podyktowane jakąkolwiek forma praktycznych konieczności. Dlatego też raczej trudno byłoby znaleźć tu osadę lub wieś zasługującą na miano „ośrodek rzeźby ludowej”. Mimo to, że w całej Kielecczyźnie nie ma żadnej miejscowości, gdzie mieszkałoby kilku rzeźbiarzy, to jednak istniej tu duży region, w którym ubocznym, a nie raz i zasadniczym zajęciem jest praca mająca z rzeźbą wiele wspólnych cech i będąca jak gdyby jej przedprożem.

Rejonem tym jest północno-zachodnia część Gór Świętokrzyskich. W położonych tu wsiach (Łączna, Ostojów, Krzyżka, Czerwona Górka, Zagórze, Gózd, Zalezianka) odwiecznym chałupniczym zajęciem wielu mieszkańców jest, obok rolnictwa, wyrób wrzecion, łyżek, warzech, jarzm, międlic, niecek, cierlic i innych drewnianych przedmiotów, które jeszcze do niedawna były niezbędne w każdym domowym gospodarstwie wiejskim. W tych wsiach, około 70 lat temu zaczęto wyrabiać różnego rodzaju drewniane zabawki: bryczki z parą koni, karuzele z postaciami ludzi, koniki, motyle machające skrzydełkami i wiele innych.

Potomkiem rodziny zajmującej się chałupniczym wyrobem takich przedmiotów jest Adam Zegadło z Krzyżki urodzony w 1910 roku, ludowy rzeźbiarz. Jego ojciec był niezamożnym rolnikiem i ubocznie zajmował się „ciesiołką” oraz kołodziejstwem. Adam Zegadło kilka lat po śmierci ojca zaczął pracować w Suchedniowskiej Fabryce Maszyn Rolniczych. W czasie okupacji, kiedy praca w fabryce stała się niemożliwa, wrócił do Krzyżki i od 1940 zajął się wyrobem różnych drewnianych przedmiotów gospodarskich, a potem zabawek. Były to parokonne bryczki, karuzelki i kołeczka. Wyprodukowane przez niego zabawki odbierali hurtowo kupcy. Początkowo zbyt na nie nie był dobry.

W połowie lat 50. zainteresowanie drewnianymi zabawkami malało. Zegadło był skłonny zarzucić te swoje uboczne zajęcie i „nie dłubać się już w drzewie”, o które było coraz trudniej. Dziwnym zbiegiem okoliczności w 1961 roku odwiedziła go będąca na terenowych badaniach przedstawicielka Muzeum Świętokrzyskiego i w wyniku rozmowy z nią Zegadło postanowił spróbować swoich sił w rzeźbiarstwie. I tak jak zamierzał, zabawkarstwo zarzucił, ale nie przestał „dłubać w drzewie”.

Pierwsze jego prace to dużych rozmiarów światki: „św. Jacek”, „św. Jan z dzbanem jagód”. Potem powstała „Ostatnia wieczerza”, „święty Antoni” i „Kolędziarze”. Wszystkie one zostały zakupione przez Muzeum Świętokrzyskie w Kielcach. Niektóre z nich były wystawiane nawet w warszawskiej Zachęcie.

Adam Zegadło przez pierwsze cztery lata swojej rzeźbiarskiej działalności wykonał ponad 200 prac o rożnej tematyce! Są to światki, sceny z życia wiejskiego, sportowcy, Żydzi… Jego rzeźby przedstawiają najczęściej sceny wielopostaciowe, a każda z nich zawiera nie raz skomplikowaną treść i tytuł. Te złożone prace nie zadowalają jednak twórczych dążeń Zegadły. Łączy je w cykle tworzące jedną całość. Np. cykl, któremu nadał tytuł: „Najważniejsze zdarzenia w życiu człowieka” składa się z sześciu wielopostaciowych scen: „Poznanie”, „Ślub”, „Zastole”, „Weselne tańce”, „Chrzciny” i „Śmierć”. Dla zobrazowania tej całości wyrzeźbił 26 figurek.

Drugim takim cyklem są „Żydzi”. Oparty jest on na wspomnieniowych wizjach Zegadły i składa się z 7 wielopostaciowych ujęć: „Mojżesz na górze Synaj przyjmuje dziesięcioro przykazań”, „Nauka handlu”, „Handel”, „Ślub przed rabinem” (Zegadło zobrazował tu stary, żydowski zwyczaj opierania nóg na szklankach w czasie brania ślubu), „Modlący się”, „Kram” i „Pachciarz”.

Najciekawsze prace Zegadły to sceny z życia wiejskiego: „Kołodziej”, „Kowale”, „Tracze”, „Pędzenie czarownicy od krowy”, „Nad kołyską” i „W pole”. W tych ostatnich daje się zauważyć stosowanie logicznych uproszczeń w kształtowaniu postaci, jak i nadawaniu im zamierzonych ujęć ruchowych.

W świątkarstwie Zegadło obrał sobie dość oryginalną dziedzinę. Najczęściej rzeźbi postacie świętych najmniej spopularyzowanych przez ikonografię np. : „św. Bartłomieja”, „św. Agnieszkę”, „św. Szymona z rybami” i „Niewiernego Tomasza”.

Wszystkie rzeźby Zegadły są polichromowane. Lubuje się on w żywych kolorach. Dzięki temu jego prace mają specyficzny charakter i dużo swoistego wyrazu. Rzeźb niepolichromowanych Zegadło nie uznaje. Mówi: „Nima życia jak się nie maluje. Nie malowane tak jak by były gołe”.

Tekst powstał na postawie zapisów Piotra Gana – syg. Arch. PME SP. G. 7/19 (126) zredagowanych przez Piotra Baczewskiego. Tekst i fotografia autorstwa Piotra Gana pochodzą ze zbiorów Archiwum Naukowego PME, które zostały udostępnione za zgodą Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie.

Share This