Antoni Witkowski

Cisów | 28 km na wschód od Kielc
tekst Piotra Gana z 1964 roku
kapela klarnecisty Antoniego Witkowskiego | 1964 rok | fot. Piotr Gan | Arch. PME N. 3125/2

W Kielecczyźnie, kapele wiejskie, utrzymujące się wyłącznie w dawnym stylu muzyki ludowej należą dziś raczej do rzadkości. Zresztą i zapotrzebowanie na tego rodzaju muzykę z dnia na dzień maleje. Wprawdzie są jeszcze wsie, a nawet całe okolice, gdzie jeszcze dotychczas hołdują starym zwyczajom i obrzędom – ale już tylko w niektórych momentach tego złożonego obrzędu weselnego. Natomiast podczas zabawy weselnej miejsce dawnych “chodznych”, oberków w różnych odmianach, mazurków i polek zajmują współcześnie wszystkie współczesne rytmy taneczne. Zmusiło to wiele kapel wiejskich do zmiany składu instrumentów. Przede wszystkim w niektórych wypadkach wyeliminowano skrzypce, a klarneciści zamienili swoje instrumenty na saksofony. Poza tym bębny ludowe (tzw. barabany) zastąpiono perkusją. Ta zmiana nie stała się powodem całkowitego zaniechania tradycyjnego repertuaru kapel wiejskich. Uwspółcześnione kapele nadal grają tańce i melodie ludowe – ale styl ich grania nagrał zupełnie innych cech.

Pomimo, że dążenie do przestawiania się na styl muzyki jazzowej u muzykantów wiejskich Kielecczyzny jest powszechne – istnieje tu jeszcze sporo takich kapel, w których rola skrzypiec i osoba skrzypka (prymisty) jest traktowana jako kierownicza. Wypływa to z tradycyjnych upodobań ludności wiejskiej w niektórych rejonach – a najczęściej można spotkać skrzypków tam gdzie jeszcze dotychczas zachowały się zwyczaje takich wesel, w których obrzędowy śpiew nie ustępuje tańcom.

Muzykantom znane są upodobania ludności w każdej okolicy, a nawet i wsi. Niejednokrotnie zdarza się tak, że te kapele, które już w zasadzie skrzypiec nie mają na specjalne zamówienie powiększają swój skład o skrzypka – albo robią to samorzutnie, wiedząc z góry, że w danej wsi będą wymagać wiernego przygrywania improwizowanym przyśpiewkom lub pieśnią obrzędowym, a śpiewających nie zadowala przygrywanie na instrumentach.

Antoni Witkowski | 1964 rok
fot. Piotr Gan| Arch. PME N. 3125/1
 
Czesław Krzysiek | 1964 rok
fot. Piotr Gan| Arch. PME N. 3125/3

Jedną z kapel wiejskich o zmienianym składzie jest zespół Antoniego Witkowskiego z Cisowa. Kapela ta najczęściej grywa w składzie: klarnet, trąbka, puzon, baraban i akordeon. W Cisowie, widełkach, Ociesękach i najbliższej okolicy do takiego zestawu instrumentów kapeli ludność wiejska zdążyła już się przyzwyczaić, chociaż i tu niejednokrotnie żądają, żeby w kapeli wiejskiej był skrzypek. Natomiast kiedy tą kapelę angażują do Lechowa, Kakonina, czy Makoszyna, witkowski musi bezwzględnie wzmocnić skład skrzypkiem, bo w tych wsiach kultywowane są nadal obrzędowe pieśni weselne i niejednokrotnie górują one jeszcze nad współczesnymi tańcami – a rozśpiewani weselnicy najchętniej tańczą tam stare tańce ludowe, które – jak twierdzą – bez skrzypisty nijako wychodzą.

Antoni Witkowski muzykancki zawód rozpoczął jako skrzypek w 1937 roku ucząc się grać u znanego skrzypka Kacpra Krzyśka. Potem przewidując zapewne współczesne upodobania – zaczął poznawać klarnet i z tym instrumentem już od 27. lat się nie rozstaje. Pomimo, że nie gra z nut to jednak doskonale radzi sobie ze wszystkimi współczesnymi melodiami i rytmami tanecznymi, posługując się jedynie swoim dobrym słuchem. Rozwojowi jego niemalże absolutnego słuchu sprzyja i to, ze będąc najbardziej popularnym jako dobrze znający różne odmiany obrzędów weselnych muzykantem – jest bardzo często angażowany na tradycyjnie obchodzone wesela, a niejednokrotnie spotyka się z koniecznością powtarzania na klarnecie improwizowanych melodii przyśpiewek i pieśni.

Kapela Antoniego Witkowskiego, ze względu na utrzymywanie mijającego już dziś stylu muzyki ludowej, była wyróżniana i nagradzana na eliminacjach powiatowych, wojewódzkich oraz centralnych (Kielce i Łódź). Tą oryginalność stylu narzuca kapeli osobowość i upodobania Witkowskiego, który stosunkowo młodego wieku (44 lata) – bardzo się interesuje muzyczną przeszłością swojego regionu i niejednokrotnie sam improwizuje na klarnecie utrzymane w dawnym charakterze “światówki”, “wędrowne”, “popodlesia”, mazurki, oberki i polki. Są to najczęściej melodie taneczne o bardzo skomplikowanym podziale rytmicznym wyrażanym w złożonych melodiach. Ubolewa tylko Witkowski, że gra słuchowo i nie umie swoich improwizacji zanotować. Nie zawsze udaje mu się zapamiętać ułożoną i jeden raz zagraną melodię.

Cisów | 2015 rok | fot. Piotr Baczewski

Tekst archiwalny – syg. Arch. PME SP. G. 16\7 (35-38) – autorstwa Piotra Gana zredagował Piotr Baczewski. Tekst i fotografie autorstwa Piotra Gana pochodzą ze zbiorów Archiwum Naukowego PME, które zostały udostępnione za zgodą Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Fotografie zostały zdigitalizowane przez Bibliotekę Narodową w Warszawie.

Share This