Iłżeckie baby

Iłża | 31 km na południe od Radomia
tekst Łukasza Babuli
rzeźby Wincentego Kitowskiego z kolekcji Muzeum Regionalnego w Iłży | 2019 | fot. Łukasz Babula

W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku krajowe zakłady porcelany i porcelitu oraz spółdzielnie produkujące ceramikę oferowały w sprzedaży różnego rodzaju figurki kobiet. W tamtym czasie popularne były na przykład: rzeźba dziewczyny z koszem zwanej „grzybiarką” zaprojektowana przez Zbigniewę Śliwowską-Wawrzyniak, statuetki Lubomira Tomaszewskiego czy tancerki z katowickiego Steatytu, będące kopiami wyrobów niemieckich lub austriackich. Były to figurki stworzone przez wykształconych artystów, którzy nawiązywali do starych (i dobrze sprzedających się) wzorców lub nawiązywali do stylu „newlook”, który pojawił się w połowie lat pięćdziesiątych XX wieku.

Sztuka ludowa w tym okresie przechodziła zmiany. Pojawiały się nowe motywy, które odnosiły się do realizmu życia codziennego. Garncarze iłżeccy zaczęli lepić figurki wiejskich bab z atrybutami. W żadnym ośrodku ceramicznym do tej pory nie tworzono takich przedstawień.

Nazwa „baba” wzięła się od określenia, jakie umieszczano na przylepianych pod spodem figurek etykietkach spółdzielni „Chałupnik”. Była to nazwa handlowa. W katalogach wystaw rzeźby te opisywane były jako kobiety lub niewiasty, albo nadawano im nazwę od wykonywanej czynności, np. dojarka. Baba jest zatem nazwą zwyczajową i sądzić można, że sami garncarze też tak określali swoje rzeźby.

Baby były lepione przez Wincentego Kitowskiego i Jadwigę Kosiarską. Ich style i tematyka rzeźb są zupełnie różne, co wynika z kilku przyczyn. Kitowski był starszy od Kosiarskiej o prawie trzydzieści lat. Pamiętał inne realia wsi i małego miasteczka, jakim była Iłża. Jak napisał Andrzej Wajda w artykule o ptaszkarzu z Iłży:

W pamięci jego tkwią wyraźne obrazy nędzy, wychudłych krów, bosych kobiet itd. Ta wieś, którą poznał w najgorszym okresie swego życia, a jakiej nie mógł wówczas pokazać w swych pracach (o czym z żalem dziś opowiada), przywiązany do warsztatu twardą walką o byt, ożyła w jego umyśle, dając mu mnóstwo tematów do obecnej twórczości. Kitowski umie patrzeć i obserwować, a mając do każdego tematu podejście wybitnie realistyczne, potrafi uchwycić rysy charakterystyczne postaci, oddać całą prawdę życiową, jak to widać np. w jego figurce przedstawiającej chłopa z radłem na ramieniu, zatytułowanej „Z dawnej wsi”, czy też w rzeźbie „Kobiety z krowami”, względnie „Kobieta z maśnicą”.

rzeźby Wincentego Kitowskiego z kolekcji Muzeum Regionalnego w Iłży | 2019 | fot. Łukasz Babula

Jego figurki mierzyły ok. 15 cm, wyróżniały się walcowatym korpusem ustawionym na okrągłej podstawie, szerokim obwodem ramion i spłaszczonymi twarzami. Kolory polew to odcienie brązu, żółci i zieleni.

Rzeźby Kosiarskiej były podobnych rozmiarów; niektóre nieco większe mierzyły nawet ponad 30 cm. Jej figurki różniły się techniką wykonania i zdobnictwem. Korpus ma wyraźnie zaznaczoną talię i jest bardziej proporcjonalny. Twarze okrągłe, ze spiczastym nosem i wyraźnie zaznaczonymi ustami, oczami i brwiami. Głowa nie zawsze nakryta chustą. Ubiór postaci jest stylizowany na strój regionalny, jego poszczególne elementy lepione są z osobnych pasków barwionych różnymi kolorami. Rzeźby wyróżniają się misternie opracowanymi szczegółami i zdobnictwem wykonanym stempelkiem – rytym lub nalepianym. Były to powtarzalne wzory lub figury geometryczne albo stylizowane rośliny (kwiaty).

rzeźby Jadwigi Kosiarskiej z kolekcji Muzeum Regionalnego w Iłży | 2019 | fot. Łukasz Babula

Każdą babę wyróżniał jakiś atrybut odnoszący się do wykonywanej czynności, zajęcia lub zwyczajnie został zaczerpnięty z obserwacji życia codziennego. Do motywów, jakie lepili ceramicy iłżeccy, należały następujące przedstawienia:

rzeźby Wincentego Kitowskiego z kolekcji Muzeum Regionalnego w Iłży | 2019 | fot. Łukasz Babula

Baba z kurą – była lepiona zarówno przez Kitowskiego, jak i Kosiarską. Ich figurki różniły się strojem oraz nakryciami głowy. Ponadto Jadwiga Kosiarska tworzyła baby, które niosły kurę w plecionym koszyku.

Baba z gęsią – rzeźba Kosiarskiej bardzo podobna do wspomnianej wyżej figurki.

Baba idąca do miasta – figurka Jadwigi Kosiarskiej przedstawiająca kobietę ubraną w pasiastą spódnice i narzutkę, trzymającą wyplatany dwuuszny kosz. Uwagę zwraca chusta na głowie ozdobiona na krawędziach rytym motywem jodełki, nalepianymi drobnymi punkcikami, oraz stylizowaną gwiazdką lub kwiatkiem w rogu.

Baba z masielnicą – postać lepiona przez Kitowskiego. Wzór figurki naśladowała Helena Kaczmarska z Denkowa oraz jej córka Barbara Batugowska. Formy tych prac są bardzo zbliżone do siebie, co niekiedy utrudnia identyfikację twórcy. Przedstawienie to różni się od innych figurek tym, ze postać siedzi na zlewającym się ze spódnicą siedzisku.

Baba z sierpem – lepiona zarówno przez Kitowskiego, jak i Kosiarską. Jeden z motywów odnoszący się do konkretnej pory roku, czyli lata, i przypadających w okresie żniw.

Baba z misą – rzeźba Wincentego Kitowskiego przedstawiająca kobietę trzymającą głęboką misę wypełnioną czymś, co trudno zidentyfikować (być może jest to jakieś danie albo owoce lub warzywa).

Baba z miotłą i baba na miotle – figurki lepione tylko przez Kitowskiego. Baba na miotle mogła być przedstawianiem czarownicy, czyli ludowego motywu popularnego w świętokrzyskim.

Baba z workiem – rzeźba Wincentego Kitowskiego, która przedstawia kobietę z zarzuconym na plecy workiem. Trud tej czynności oddany jest w posturze z pochyloną do przodu głową i grymasie na twarzy.

Baba trzymająca kota, czyli św. Roch – przez omyłkę ktoś na etykietce spółdzielczej wzorcowni podpisał rzeźbę imieniem świętego, którego symbolem jest pies. Kitowski miał słabość do kotów i z pewnością chciał w ten sposób uwiecznić jedno ze swoich zwierząt domowych. Figurka ta ma spódnicę zdobioną rytym ornamentem, który był dość rzadko stosowany przez mistrza.

Baba trzymająca owoc – została ulepiona przez Kitowskiego. Niestety nie wiemy, co symbolizuje to przedstawienie ani jaki owoc trzyma kobieta.

rzeźby Jadwigi Kosiarskiej z kolekcji Muzeum Regionalnego w Iłży | 2019 | fot. Łukasz Babula

Postaci bab lepionych w Iłży były unikalnym zjawiskiem w skali kraju. Stały się one charakterystycznym motywem dla tego starego ośrodka garncarskiego. W edycji etykietek zapałczanych to właśnie figurkę baby wybrano jako rzeźbę reprezentatywną dla twórczości iłżeckiej ceramiki. Oprócz Wincentego Kitowskiego i Jadwigi Kosiarskiej figurki kobiet lepiła także Helena Luba, jednak jej prace w formie i tematyce nie wyglądają już jak wiejskie baby, lecz eleganckie kobiety z miasta. Postaci przypominające rzeźby iłżeckich twórców można było kiedyś spotkać w Iłży, na poniedziałkowym targu lub gdzieś na jednej z wąskich uliczek. Niestety, takich bab już nie ma, tak jak i garncarstwa iłżeckiego.

rzeźby Wincentego Kitowskiego z kolekcji Muzeum Regionalnego w Iłży | 2019 | fot. Łukasz Babula

Tekst autorstwa Łukasza Babuli. Fotografie autorstwa Piotra Gana pochodzą ze zbiorów Archiwum Naukowego PME, które zostały udostępnione za zgodą Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Fotografia została zdigitalizowana przez Bibliotekę Narodową w Warszawie. Tekst napisany w ramach dofinansowania Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących ze środków Funduszu Promocji Kultury.

Share This