Obębnianie

Wodzisław i Działoszyce | 18 i 35 km na południe od Jędrzejowa
teksty Piotra Gana z 1966 roku

W Wodzisławiu podawaniem do publicznej wiadomości ogłoszeń Urzędu Gminnego zajmował się Piotr Kalinowski. Wszystkie ogłoszenia poprzedzał biciem w bęben. Ponadto wolno mu było przyjmować opłaty za prywatne ogłoszenia np. o zaginięciu dziecka, o kradzieży, o zagubieniu owiec, świń czy krów. Jego poprzednikiem do 1922 roku na tych samych zasadach był Wyżycki.

Piotr Kalinowski był głosicielem do września 1939 roku. Ostatnim jego ogłoszeniem było podanie do wiadomości Wodzisławian wybuch wojny Polsko-Niemieckiej. Stanął wówczas w rynku na schodach restauracji Tromczyńskiego i po kilkukrotnym uderzeniu w bęben doniosłym głosem podał tą wiadomość. Było to rano w dniu 1 września i nie wszyscy mieszkańcy Wodzisławia już o tym wiedzieli. Zrobił to na własną rękę bez polecenia wójta.

Po tym ogłoszeniu Kalinowski więcej głosicielstwem się nie zajmował. Było to ostatnie ogłoszenie w Wodzisławiu i do tego zwyczaju więcej nie wrócono.

Magistraccy woźni w Działoszycach przed publicznym czytaniem obwieszczeń magistratu w dnie targowe (środa) trąbili na rogu pocztowym. Do 1946 roku funkcję tą pełnił Bolesław Pawęzowski – po nim był Jan Nowacki, który powiesił się. Po nim posadę woźnego powierzono kobiecie i to było zasadniczym powodem zaniechania tego zwyczaju.

Działoszyczanie widząc woźnego idącego na rynek z rogiem wołali „o dumiu idzie z trąbą, będzie chyba coś nowego”.

Tekst powstał w oparciu o fotografie archiwalne oraz teksty autorstwa Piotra Gana – syg. Arch. PME SP. G. 18/1 (1) oraz syg. Arch. PME SP. G. 18/17 (22), które zostały udostępnione za zgodą Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Fotografie zostały zdigitalizowane przez Bibliotekę Narodową w Warszawie. Tekst autorstwa Piotra Gana opracowała i zredagowała Diana Szawłowska.

Share This